… jak pić to pić do dnia …

Każden leguralny Warsiawiak znać powinien tekst tej piosenki. Jeśli przypadkiem w ucho nie wpadła … czas natentychmniast nadrobić popełnione gafe i ucha nadstawić.
Warsiawska ulica rozbrzmiewała muzyką od zawsze. Podwórkowe kapele i muzykanty – koncertujące wprost na ulycach – to był nieodzowny elemencik folkloru tego mniasta. Folkloru i tradycji rzecz jasna !
Dziś … co tu gadać. Tradycja w odwrocie a folklor tylko w książkach kochanego mistrza Wiecha można napotkać. Toteż spragnione serce szybciej zabiło gdy dawne ślagiery i język minionej epoki tak głośno zabrzmiał w wykonaniu Ferajny z CzessBandu.

To miłe dla serca i ucha wydarzenie, zabrzmiało na skwerze niejakiego Hoovera. Dla znających Warsiawę bardziej z GPSa – przy Krakowskiem Przedmieściu.
O godzinie 20-tej zebrana publika w oczekiwaniu na kapelkie ucha nadstawiała a tu … pełna siurpryza. Na scenkie wkroczył reprezentant Wolskiej parafii o dźwięcznem artystycznem pseudo – Kapsel.

Tego co zaśpiewał przy akompaniamencie gitarry … opisać słowami się nie da. Tego trzeba wysłuchać i właściwego odniesienia do wykonawcy nabrać. Gwara Warsiaska jak sprzed lat a repertuar dawno nie słyszany – jednem słowem balsam na serce w ilościach hurtowych. Ostatnia kompozycja – z uwagi na dramaturgie słowne – dla gzymsików była niedopuszczalna. Toteż po wstępnem słowie, małoletnie z odsłuchu wyłączone skutecznie zostały a dorosłe w powadze znaczenia tegoż utworu odsłuch delektowały. Brawa i wiwaty rozniesły się po okolicznych zaułkach. Tylko jedna paniusia w pretensje bardziej uderzyła. Może z racji słabszego słuchu i braku pełnego zrozumienia o bis się dopraszała ?
My też tam byliśmy i w podzięce za przeżycia dekoracji znaczkiem Gwarowym dokonaliśmy.
CzessBand wystąpił w składzie ugruntowanem i stabilnem.
Repertuar przemieszany ale w pełni strawny. Zestaw obiadowy – prima sort. Zjadliwy dla każdego.
Od dawnych ślagierów naszych ulyc po rytmy dla ucha egzotyczne ale skoczne i taneczne.
Wymieniać tytułów tu nie będę, by ciekawość i żal sercami nieobecnych w konwulsjach szarpały. Zgromadzona publyka w śpiewaniu kapelkie wspierała a niektóre wykonania odtańczono na pobliskiem przystanku komunikacji mniejskiej. Czas zleciał w trymiga i bez bisów się nie obeszło. Wiadoma sprawa !
Było klawo i po Warsiasku, barwnie i wesoło.

Gorące podziękowania dla całego Czess Bandu i prośba !
Więcej takich muzycznych doznań bo … jak tańczyć to tańczyć do dnia a kapelka niech dziarsko nam gra.